czwartek, 19 lutego 2009

Tęsknota


Z zamyślenia
Melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie
Są treścią mojej duszy... Z skrzydły złamanemi
Myśl ma, zamiast powietrzne przerzynać bezdenie,
Włóczy się jak zbarczone żurawie po ziemi.

Cóż, że zrywa się czasem i wzlatuje w górę
Z smutnym krzykiem tęsknoty do sfer, kędy słońce,
Nieśćmione wyziewami ziemi, jasno gore
I gdzie szumią obłoki z wiatrami lecące?...

Złamane skrzydła lecieć nie zdołają długo,
Myśl spada i pierś rani o głazów krawędzie,
I znów wlecze się, znacząc krwi czerwoną strugą
Ślady swej ziemskiej drogi - i tak zawsze będzie.
                          
                                        Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Nie zdając sobie z tego sprawy, powoli usychamy niczym roślina lub kwiat skomlący o choć odrobinę "cieczy życia", która w naszym przypadku jest niczym innym lecz miłością lub choćby prostolinijną przyjaźnią. Niestety nie jesteśmy zbytnio przystosowani do zaistniałych sytuacji, jak pustynny "weteran" - nikt inny jak Kaktus. Chyba, że znajdzie się "jeden na tysiąc", który ma kamienne serce i nie rusza go jakaś tam "tęsknota", czyli w języku tutejszej młodzieży "mają na to wyje**ne", lub najzwyczajniej im to zwisa. Nie ma się co tutaj rozpisywać kto zaznał choć raz tęsknoty wie o czym mówię. Przytoczę jeszcze jeden wiersz pana Kazimierza oraz jeden własny.

Daleko został...

Daleko został cały świat,
wiatr tylko po uboczy
nagiej, pożółkłej. po szarych mchach,
jęczące skrzydła włóczy.
Nie przyszła tutaj ze mną wraz
pamięć ni myśl niczyja,
tylko tęsknota, co duszę rwie,
tęsknota, co zabija...

             Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Produkcja własna - "Nagła potrzeba"Sama, zagubiona
z myśli swoim kłębkiem
czym ja zawiniłam
przechodząc tę samotną mękę.
Jak niekończąca się wstęga
daje się we znaki
moja szara udręka
rozstając z rozgoryczonym smakiem.
Po co tyle łez,
kiedy nadejdzie ich kres?
...
Ach, gdzież mój przyjacielu
mam Cię szukać,
jak jeden z niewielu
gdzie do drzwi twego serca pukać?

             Caroline ;)

piątek, 6 lutego 2009

Naturalizm

Tak naprawdę nigdy nie myśli się jakim  jest się  człowiekiem oraz jakie są nasze czyny. Jednak wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć poprzez dogłębną analizę niektórych z cytatów. Takich, które "zatrzymują" nas na chwilę, aby przemyślec oraz zastanowic się nad samym sobą.
Wielu z nas jednak nie chce poznac, a może raczej przyznac się do siebie. Życie za maską powoduje uszczelnianie stabilnego muru wokół nas, który z czasem staje się zakłamanym, fałszywym oraz obłudnym odzwierciedleniem nas samych. A z upływem czasu ukazuje się "janusowe oblicze", zależnie od danej sytuacji oraz miejsca. Gdzie się podział naturalizm, bycie sobą. Dla przykładu, po co wstydzic się byciem z wioski i kłamac, że jest się z miasta. Czy już zapomniało się, że kłamstwo ma krótkie nogi, a potem szyderczośc ze strony innych?

Cóż, dzisiaj chyba powoli zanikają te cechy. Teraz tylko słychać "Have you got any fags?" Normalni, cywilizowani oraz naturalni łączmy się :)


Caroline :)