Kołyszące się gałęzie
Szepczą zmysłowe słowa
Będąc lasu więźniem
W chmurach utknęła mi głowa
W szum wiatru majacząc
Nie bacząc na żadne pochwały i groźby
I choćby...
Dumam przez chwilę
Przy przydrożnej mogile
Rytmiczne tango między nami
Wciąż trwa
Pytam co z drzewami?
Lecz wygrywa miłość ma
Platoniczna, demoniczna
Być może ironiczna
Wszystko jedno
Ważne, że ktoś należy do serca mego.
środa, 30 czerwca 2010
środa, 16 czerwca 2010
Refleksja
Minie szmat czasu nim się znów ujrzymy,
Przed przyszłością ze strachu wciąż mizernie drżymy,
Nie wiedząc co z nami będzie,
Polityczne znów trwa orędzie,
Ogarnia mnie szara rzeczywistość
- Wszędzie -
Tak jak ksiądz chodząc po kolędzie,
Z dziwnymi ludźmi styczność mam,
Jeden pijak, drugi cham,
Cóż to za chłam?
Szarej rzeczywistości jam helota,
Harując jak wół,
Tak ciężko tak pozornie.
Rozwierają się przyszłości mosiężne wrota,
By sięgnąć gwiazd,
Tak prędko tak roztropnie.
Wspinając się ostrożnie na kolejne stopnie,
Szczeble nadziei
*Głowę nikczemnikowi ścięli,
Pogrzebując wraz z nim marzenia,
W zarodku nie wyjrzą spod szaty cienia.
Bo chcieli*
Subskrybuj:
Posty (Atom)