Ziemio katyńska,
twa kosa znów zebrała żniwa,
co ten las w sobie skrywa?
Czy trafisz kiedykolwiek na kamień?
Stanę, podumam przez chwilę,
przy leśnej moglie,
nowe ofiary w swe oblicza,
wziełaś przeklęta ziemio,
zapalam kolejnego znicza.
Cichy szum,
lament ubogi,
kilku zakończyło życiowe drogi,
Oby było Im lepiej w niebie,
Boże posyłam ich do Ciebie
Ziemio katyńska,
klątwą otoczona,
Z ludzi ogołocona.
Krwawy symbol tkwi w pamięci,
Katastrofą ujęci
Pojednamy się w żałobie
Boże posyłamy Ich Tobie
...
Natchniona tym przykrym zdarzeniem, które miało miejsce tuż po świętach.
Niestety, nie będę miała zbytnio czasu na nowe notki, ale postaram się coś napisać nowego. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz