środa, 19 grudnia 2012

Wieczna zmarzlina



Syberia wdarła się do naszych serc. A w szczególności na stałe zagościła w jednym sercu. 

Tym razem biedny Kaj nie wygra z triumfującą Królową Śniegu. Nie uda mu się wyrwać serca ze szponów mroźnego szronu, tak skutego, tak nieprzystępnego. Uosobienie Kaja. Kawałek lodu kole w oczy, przysłaniając te istotne wartości. Pozostaje samotność. Emocjonalne ubezwłasnowolnienie. 

Niełatwo jest zdobyć zaufanie introwertyka, zwłaszcza takiego, który wmówił sobie, iż nie potrzebuje nikogo. 
Czy znajdzie się ktoś, komu powiedzie się wskrzeszenie choćby najmniejszego płomyka ognia, który roztopi wszechobecny lód? 
Lecz Syberia to piękna kraina, nie zawsze skuta lodem. Istnieje zatem jakaś nadzieja. Może w końcu znajdzie się ktoś, kto dokona tego wyczynu. Ktoś, komu będzie zależało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz